wtorek, 20 maja 2014

A może to łowca jest ofiarą? - one-shot

One-shot pisany jako praca klasowa na dwóch godzinach lekcyjnych (przy całkowitym braku weny).


            Ada siedziała w trzeciej ławce pod oknem. Zuza natomiast pod ścianą.
Matematyka. Przedmiot, którego obie nie lubiły... hmm... "Nie lubiły" - to mało powiedziane.
Trzydzieści sekund do dzwonka.
Zuza miała już dość. Matematyczka rutynowo wpisywała całej klasie uwagi do dziennika.
Dwadzieścia sekund.
            Zuza była średniego wzrostu jasną blondynką o ciemnobrązowych oczach. Nie była chuda ani gruba. Tak pośrodku.
Dziesięć sekund do dzwonka.
Dziewczyna schowała długopis i zamknęła zeszyt.
Siedem sekund, sześć...
Zapięła plecak.
            Trzy, dwa, jeden...
W całej szkole rozległ się błogosławiony dźwięk wyzwalający uczniów z lekcyjnych okowów. Zuza zerwała się z krzesła i razem z resztą klasy czym prędzej wyszła z sali.
            Lato. Ulubiona pora roku przyjaciółek. Wycieczki, imprezy nad basenem i kolejne zlecenia. Tak, Zuza i Ada były agentkami na stażu. Konsultant, tak nazywały chłopaka przekazującego informacje, miał się dzisiaj z nimi spotkać. Przy tym zleceniu miał im pomagać. Zadanie tym razem dotyczyło szefa lokalnej mafii.
Dziewczyny poszły szybkim krokiem w stronę mieszkania konsultanta.
            Stara kamienica, drzwi z krzywo przyklejonym numerkiem. Dotarły tam po dziesięciu minutach.
Zapukały. Ada zrobiła to w umówionym rytmie. To było hasło, sygnał rozpoznawczy dwóch stażystek.
Chwilę później w drzwiach stanął Piotrek. Wysoki szatyn o intensywnie niebieskich oczach. Konsultant.
 - Cześć! - przywitał się i pocałował Zuzę w policzek. Adzie nie wydało się to dziwne, przecież był chłopakiem jej przyjaciółki.
 - Wejdźcie - zaprosił.
Dziewczyny przekroczyły próg skromnego mieszkania i skierowały się w stronę szyfrowego sejfu. Rzuciły torby w kąt i wpisały odpowiednie hasło. Albo przynajmniej tak im się wydawało.
 - Znowu zmieniłeś kod? - zachmurzyła się Zuza.
 - A co? Tak bardzo spieszy ci się do zabijania? - uśmiechnął się szyderczo.
 - No dobra... niech ci będzie - odparła. - Jakie instrukcje?
 - Nie ma misji - powiedział, wzruszając ramionami.
 - Jak to, do jasnej cholery, nie ma zlecenia?! - zdenerwowała się Ada.
 - Nasz cel godzinę temu popełnił samobójstwo - odpowiedział. Zuza westchnęła.
 - To co? - rzuciła. - U Leny jest impreza nad basenem.
 - O której? - zapytał, spoglądając na zegarek.
 - O czwartej - wtrąciła się Ada.
 - To chodźcie - powiedział, wziął do plecaka butelkę whisky, a do ręki klucze.
            Wyszli z kamienicy i poszli w stronę domu Leny. Dotarli tam na czas.
Drzwi otwarła im gospodyni, której Piotrek wręczył butelkę. Potem razem poszli na tyły domu. W basenie pływało kilka osób. Kilkanaście innych tańczyło w rytm głośnej muzyki. Piotrek położył plecak na równo przyciętej trawie i wskoczył do basenu.
                        W pewnym momencie rozległ się huk.
                        Woda w basenie zabarwiła się na czerwono.
                        Kolejny huk.
                        Ada upadła na ziemię.
                        Ostatni wystrzał.
                        Tym razem kula dosięgła Zuzy. Czyżby to łowcy stali się ofiarą?

____________________

Cześć!
Dziękujmy Szylwii za przepisanie mojego one-shota ♥
Jak wiecie - one-shot musi być krótki i taki właśnie jest. Został on już poprawiony przez polonistkę, więc nie powinno być błędów (chyba że moje Szylwiu takowy popełniło ;-;).
Więc... nie wiem co mam jeszcze napisać :/
Następny rozdział powinien pojawić się najdalej w czerwcu. xd Jak myślicie: Do jakiego opowiadania będzie następny rozdział? Jestem ciekawa Waszych odpowiedzi. :D
Trzymajcie się i niech sprzyja Wam pogoda taka jak dzisiaj w okolicach Katowic (jest tak gorąco, że nie można z domu wyjść O.o)

~~I FEEL SUMMER ♥~~

Wasza denerwująca SilverGold ♥

3 komentarze:

  1. Tyle żeś zdążyła napisać przez 2 godziny? Boże... gdyby nasza polonistka dawała nam tyle czasu xD W każdym razie, jak na brak weny, napisałaś genialnie! Strasznie mi się to spodobało, serio! Tylko... ja nie zdecydowałabym się na napisanie takiego makabrycznego opowiadania w szkole O.o xD
    Jaki będzie następny? Um... Może "Don't forget me"? Dawno nie było i tak jakoś "mam smaka" na taki rozdział.
    Życzyłabym Ci weny, ale z tego co widzę, bez niej lepiej piszesz :P :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dusieko... ja Cię po prostu kocham ♥
      poprawiasz mi humor nawet jak został zdruzgotany przez mojego "kochanego" brata :3
      A co do tematu... nie miała innego pomysłu... a to wcale nie jest makabryczne! Pisałam gorsze rzeczy :p
      Ja też mam jakoś smaka na to konikowe opko, ale jakoś nie umiem się pozbierać w sobie i wszystko, co próbuję wklikać w klawiaturę kończy się tym, że robię ctrl+a, delete...

      Usuń
  2. Praca klasowa przez 2h? :O Chyba że u Was praca klasowa to nie to co u nas. Bo u nas to po prostu sprawdzian.
    Nasza polonistka zachowuje się mniej więcej tak "Macie 10 minut ta napisanie rozprawki na temat "Czy każdy lubi placki". :D
    Ej, to jest dobra. Nie placki! Znaczy też, ale mam na myśli rozdział. Kontynuowałabym to na Twoimi miejscu. ^^
    Mogłabyś napisać co działo się wcześniej.
    Jedyne co mnie zdziwiło to reakcja dziewczyn "Nie ma koga zabijać? Smuteczek. Chodźmy tańczyć." :D
    Więc ja najchętniej czytałabym to dalej. Później chyba Europę, Don't forget, one-shoty i Will.
    O, w 3 ławce pod oknem siedzę na matmie i biologi. A w 3 pod ścianą na włoskim i angielskim. xD
    Właśnie! Ty jesteś w 3, nie? To jak Wam poszedł sprawdzian? I co z Wami dalej? :3
    Pozdrawiam. <3

    OdpowiedzUsuń

Komentarze karmią wenę twórczą.
Teraz już wiesz co zrobić.